Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my looks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my looks. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 listopada 2011

01/11/11

Sama w to nie wierzę, dodaję posta trzeci dzień z rzędu. 
Październik minął mi na wielkim oszczędzaniu. Czekam na wyprzedaże, które mam nadzieję, zaczną się jakoś  w połowie listopada. W tym momencie na liście moich obsesji są: ta sukienka z all saints i jakiś olbrzymi, wełniany sweter. 
Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu o konieczności ścięcia włosów. Z jednej strony cieszą, z drugiej jednak przytłaczają. Myślę o skróceniu ich mniej więcej do ramion na prosto. Boję się tylko tego, że do tej pory każda moja wizyta u fryzjera kończyła się traumą. W efekcie wytworzył się u mnie paniczny lęk przed profesjonalistami z nożyczkami w ręku.


spodnie - topshop
szal - lump

niedziela, 9 stycznia 2011

Bright point

W poprzednim poście nazwałam siebie istotą czernofilną, nic się od tamtej chwili nie zmieniło. Nie przeszłam nagłej koloryzacji. Jednak prócz ubrań w kolorze #000000 (informatycy pewnie załapią, o co chodzi), posiadam w swojej garderobie także jaskrawe wyjątki, które uwielbiam wkomponowywać w mroczną scenerię. Tym razem z klasycznego duetu black+white zrobiłam iście wybuchowy trójkąt, wszystko za sprawą sukienki w kolorze koralowym. Ni to pomarańcz, ni to czerwony, za to bardzo wyrazisty i pozytywny. 
Co do samej sukienki, to jest to rzecz wybitnie letnia, posiada szereg udziwnień w postaci wycięć na plecach, bandażowych splotów przechodzących misternie w zupełnie niepozorny, casualowy dekolt. Ubranie się w ten węzeł gordyjski wymaga sporej ekwilibrystyki i specjalnie rozpisanego planu działania. 

Cała sesja odbyła się w drodze po bułki w pośpiechu i nerwach. Dwóch przechodzących panów tak rozbawił widok mojego fotografa (bo chyba nie mój), że zaczęli odgrywać pantomimę, naśladując jego ruchy i robiąc zdjęcia swoimi wyimaginowanymi aparatami. Istny street performance :) 








 







                                          Kurtka - Topshop
                                          Spodnie, kardigan - H&M
                                          Sukienka - Asos
                                          Buty - Zara


Nie wiem zupełnie, co dzieje się z ogólnoświatową pocztą. Może to ostatki szału świątecznego, ale już nie mogę doczekać się paru przesyłek. Z jednej cieszyłam się szczególnie aż do dzisiejszego ranka, kiedy to na stylio zobaczyłam artykuł o uprzężach. Mam tylko nadzieję , że ten trend nie stanie się się tak popularny jak chociażby tegoroczne kożuszki.


Do następnego ...

wtorek, 4 stycznia 2011

Tsar russia meets Alibaba

Zima to dla mnie czas czerni. Nie z powodu stanów depresyjnych, robienia na złość pogodzie, po prostu o tej porze roku jestem (tu neologizm) czerniofilna. 

Prześwitujacą tunikę z cekinami Atmosphere wyszperałam jakiś czas temu w lumpexie. Długi czas uważałam ją za stricte letnią, dopóki nie wymodziłam w jaki sposób ugruźć ją zimą. Połączona z ciepłymi pończochami i płaszczem wygląda o wiele harmonijniej niż przypuszczałam. 











Karp jako wspomnienie świąt







                                                               Płaszcz - Zara
                                                               Sukienka - H&M
                                                               Buty - No name
                                                               Tunika - Atmosphere (secondhand)
                                                               Pończochy - Marilyn
                                                               Czapka - Vintage

poniedziałek, 18 października 2010

Almost black

Jak już pisałam w ostatnim poście, kożuchowe szaleństwo mnie nie ominęło. Dziś przedstawiam wam moją kurtkę. Zaraz po wyjęciu jej z torby poczułam wielki zawód ale z każdym dniem coraz bardziej się do niej przekonuję. Najlepiej moim zdaniem wygląda z podniesionym z tyłu kołnierzem, który nota bene z początku nieco mnie przytłaczał.

Wybór jednolitego koloru był strzałem w dziesiątkę, czuję, że jest taka "moja" a poza tym mogę założyć ją do wszystkiego a w szczególności do tych skórzanych spodni z H&M.

Dochodzi jeszcze kwestia ciepła. Nie wiem jaka będzie zima, ale myślę, że w tej kurtce dam radę przeżyć mrozy. Nie te 30 stopniowe ale -5 lub - 10 chyba ujdzie.


Sorry za widoczną linię bielizny, tylko w tym momencie tak się to niefortunnie ułożyło ;/ 












Kurtka - Topshop
Sopdnie - H&M
Tank - H&M
Buty - Zara
Pasek - Moschino

Enjoy!!!

niedziela, 12 września 2010

Sheer shirt


Ostatnie tygodnie były ubogie we wpisy. Deszcze i typowo jesienna pogoda spadły na mnie tak nagle, że wywołały szok. W następstwie nie miałam ochoty na robienie zdjęć i ogólnie na nic. Jednak wraz z ociepleniem minęły zalążki jesiennej depresji.

Z ubrań, które mam na sobie tylko buty są nowe. Póki co wstrzymuję się z zakupami przynajmniej do 17-tego.
Na liście krajowych zakupów są:
zakolanówki
chusta w panterkę i druga czarna
bluzka z długim rękawem i guzikami taka w stylu cowboy
długi kardigan
skórzane rękawiczki
coś z biżuterii

Poza tym przeglądając moje posty dochodzę do wniosku, że powinnam zmienić scenerię, w której robię zdjęcia.








Buty pokochałam od pierwszego założenia, są wygodne i potrafią dodać charakteru prostym zestawom

Jednak lato jeszcze trwa (oby jak najdłużej)


                                                              Koszula - H&M
                                                              Spodnie -  Stradi
                                                              Pasek - Moschino (sh juppifuckinyeah)
                                                              Buty - Jeffrey Campbell
                                                              Pierścień - H&M


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...