Czy bloger powinien tak jak każde czasopismo informować czytelników o tym, że mają właśnie do czynienia z postem sponsorowanym. Czy może jednak pominąć tę sprawę i z uśmiechem niczym z reklamy pasty do zębów bombardować swoich gości ochami i achami, a nuż się nie zorientuje? A może po trzecie czytelnik nie jest biednym, nieświadomym cielątkiem i wie z czym to się je i nie trzeba mu nic tłumaczyć, sprawa jest jasna i basta?
Jakie jest wasze zdanie na ten temat, wolicie wiedzieć, żyć w niewiedzy albo wiecie, że wiecie ale udajecie, że hmmmm nie wiecie. (Zapętliłam się)
Dla przykładu:
Drodzy kochani moi czytelnicy. Jak wiecie w życiu każdej z Nas (nie ukrywajmy, kobiety są tutaj w znakomitej większości, hihi więc będę pisała do nich ;x) pojawia się taki moment, kiedy musimy przystopować i przemyśleć nasze dotychczasowe życie. Ja taki moment miałam dziś. W czasie tych rozważań dotarło do mnie, że winą za wszelkie zło tego świata mogę obarczyć niedoszorowane fugi łazienkowe. I tutaj przychodzi z pomocą niesłychanie doskonały środek, Fugger. Polecam go każdej fancy dziewczynie. Od teraz moje zdjęcia robione w toalecie nabiorą nowego blasku. Wpłynie to oczywiście bardzo pozytywnie na jakość bloga i częstotliwość dodawania postów.
Polecam Wam go, serio. Na prawdę, jest super. Nie kłamię. ;)
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Dylematy codzienne
Autor: The fancy gal o 20:01 11 komentarze Linki do tego posta
piątek, 20 kwietnia 2012
Trend alert - sporty shoes
1 "Definitywne tak" - te buty mają jedynie lekko sportowy "vibe". Zapinanie na rzepy, pikowanie i różnorodność faktur sprawia, że zyskują bardzo casualowego charakteru. Jednocześnie wciąż są to wysokie obcasy. Można je założyć do sukienki jak i do spodni.

zdjęcie - brownsfashion.com
2. "Być może?" - sportowych butów nie noszę już od stu lat. Zastąpiłam je sztybletami i "biker boots". Jednak te, dzięki wbudowanej podeszwie, wyglądają smuklej niż tradycyjne "adidasy" i dodatkowo wyciągają sylwetkę. Utrzymane w jednolitej kolorystyce, wydają się być w miarę dobrą alternatywą dla ciężkiego obuwia. Zestawione z codziennymi ubraniami nie będą krzyczały na kilometr "właśnie wracam z treningu i zapomniałam przebrać buty!!!"

zdjęcie - jildorshoes.com
3 "Nigdy w życiu"- biel, długi czubek, dwa paski, srebrna klamra oraz obcas "kaczuszka". Czy można zmieścić więcej na jednej parze butów?? Możliwe, że tak, jednak nie chcę widzieć podobnego rogu obfitości będącego wytworem obuwniczej fantazji. Czuby, owszem są na czasie, ale w o wiele dyskretniejszej wersji a poprzeczne paski zostawiamy Adidasowi. Poza tym pamiętajmy, że im mniej, tym lepiej i czasami nie warto każdego trendu traktować dosłownie.
Autor: The fancy gal o 20:43 7 komentarze Linki do tego posta
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Technical issue
Jak wiadomo blog to przede wszystkim dobre zdjęcia. W trosce o jakość tych, zamieszczanych na mojej stronie postanowiłam zakupić nowy obiektyw. Tygodnie spędziłam na szukaniu, porównywaniu parametrów i czytaniu forów fotograficznych. Wybór padł na nikkora 50mm af-s 1.8. Póki co, czekam na to oczko. Rezultaty (mam nadzieję, oszałamiające) będzie można zobaczyć pod koniec tygodnia.
Może któraś z Was ma doświadczenie z tym szkłem, jak się sprawuje?
Autor: The fancy gal o 13:57 4 komentarze Linki do tego posta



