poniedziałek, 16 stycznia 2012

Grycan gate

Co do afery wokół "Grycanek", to uważam, że każdy ma prawo do godności osobistej, bez względu na to jak wysokie kozaki nosi i jak bardzo sukienka za kilka średnich krajowych opina jego ciało. Uważam, że nie jest zbrodnią przeciwko ludzkości sposób w jaki ubrała się ta kilkunastoletnia dziewczyna. Szczerze??? Nie dziwie się jej matce, że nie pozwala obrażać swojej córki na forum internetu. Rozumiem, że każda osoba plująca w nie jadem sama, będąc osobą publiczną, chciałaby być okraszana różnego rodzaju epitetami, od dziwek zacząwszy a na galeriankach skończywszy .

Problem nie pojawił się w momencie, kiedy "Grycanki" zaczęły brylować w tych swoich designerskich ubraniach na bankietach. Ile razy na blogach, portalach i forach blogerki były obrażane, mieszane z gównem i opluwane? Za co... za noszenie ubrań. Od kiedy każdy pretenduje do miana ikony mody, ludzie stali się bardzo drażliwi na punkcie odpowiedniego doboru garderoby. Nie wystarczy już napisać, że "się nie podoba", dziś trzeba dorobić ideologię. I tak z koloru i fasonu spodni powstają domorosłe psychoanalizy. Szacowni komentatorzy potrafią zapełniać całe setki internetowych stronic pełnymi frustracji opiniami. Nie mam tu na myśli tak zwanej konstruktywnej krytyki. Różnimy się w opiniach, mamy różne gusta i to właśnie czyni całą tę zabawę ciekawą. Tym ciekawszą, kiedy owe różnice stają się polem do kulturalnej wymiany poglądów polemiki na poziomie.

Wracając do "Grycan gate". Patrzę na zdjęcia przedstawiające "oskarżone" i co widzę? Zadbane kobiety, ubrane są kompletnie, nie widać wulgarnie odsłoniętego ciała. W czym więc problem?? Może w rozmiarze? Czy gdyby te same zestawy założyły osoby o mniej pełnych kształtach, reakcja byłaby taka sama? Kiedyś czytałam artykuł o tym, że nie lubimy osób puszystych, uważamy je za leniwe. Otyłe dzieci są najczęstszym obiektem kpin i obelg wśród rówieśników. Poza tym bohaterki afery są zamożne a to już drugi powód aby ich nie lubić.

Czy pozwanie Doroty Wróblewskiej było decyzją na wyrost? Nie wiem. Wiem tylko, że autorka bloga ma prawo do publikowania swoich opinii. Nikogo nie obraziła. Nie odpowiada ona także za język swoich czytelników. Z drugiej strony komentarze obraźliwe powinny być moderowane i usuwane. Poza tym, na dobrą sprawę, należałoby zapewne wytoczyć podobne sprawy wielu portalom plotkarskim, gdzie pod artykułami również pojawiają się nieprzychylne opinie.

Morał z tego jest bardzo wyraźny, internet nie jest kloaką, w której możemy się wyżyć i tak jak i w życiu obowiązują nas tutaj zasady kultury osobistej.

8 komentarzy:

Misha Mel pisze...

Nie da się dogodzić wszystkim :)

Bobs. pisze...

no cóż, morał znany, ale wiadomo, że skoro komentarze anonimowe, to będą zawierały jad. Chociaż czasami aż przykro czytać, ile nienawiści zawierają w sobie.

a poza tym - wtf? Po co tak poważnie traktować modę? Każdy niech się ubiera, jak chce, i nic mu do innych. Koniec.
Rozmiar też jest osobistą sprawą.
I tak dalej. Afera niepotrzebna.

MikalaFashion by Kalina pisze...

to jest skomplikowana sprawa, już nie wiem co o tym myśle :/

fotoaf gdańsk pisze...

media zawsze rozdmuchują małe skandaliki żeby nabić sobie oglądalność, tak uważam

Erill pisze...

Bez urazy dla 15 latek ale określenia niepełnoletniego dziecka mianem kobiety jest dla mnie mocno na wyrost. A malowanie i ubieranie nastolatki na styl pewnej swych atrybutów dojrzałej kobiety uważam za patologię. I ona rownie dobrze mogłaby mieć rozmiar 34 i tak byłabym zniesmaczona postarzaniem nastolatki w tak wulgarny sposób.

Koronka pisze...

Czepiają się Weroniki Grycan, że wygląda na trzydziestkę - prawda jest taka, że w takim rozmiarze wyglądałaby staro nawet w różowym dresie ;). Ja osobiście bardzo lubię jej styl - widać, że dziewczyna lubi swoje ciało i wg mnie wygląda naprawdę seksownie. Gdzieś w komentarzach jakiś koleś pisał, że takie dziewczyny powinny nosić sukienki do ziemi - może jeszcze coś, aby zakryć twarz? Weronika ma naprawdę świetne nogi! I szacunek, że w erze rozmiaru zero dziewczyna nie chodzi w worku po kartoflach, a ze swojego większego rozmiaru robi walor (podkreślając krągłości).
Nie wiem, czy gdybym miała szesnastoletnią córkę, to pozwalałabym się jej tak ubierać i malować, ale to już inna kwestia :).

Futuristka. pisze...

ja bezsens tej sprawy widzę raczej w tym, że te panny wzięły się na "salony" dosłownie znikąd, a założę się, że będą w następnej edycji Tańca z Gwiazdami.. tylko zastanówmy się wtedy kogo można nazwać gwiazdą?

Lizawieta pisze...

Mama Grycan wygląda fantastycznie. Poza tym popieram Koronkę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...